Dodaj link do tego mBloga do serwisu Startowy.comDodaj kanał RSS do serwisu Startowy.comRSS
mblog.pl




II
2010-01-02 | 21:33:06
autor: in-my-heart | skomentuj (0)
Głucha noc. Czasem któryś z koni poruszył się w boksie, jednak ja spałam nieruchomo. Pierwszy raz byłam sama. Mimo, że między mną a mamą była tylko ściana, czułam się osamotniona. Chciałam być znów blisko niej.
Dlaczego to zrobili? Nie jestem w stanie tego zrozumieć.
Wychyliłam łeb znad drzwi boksu. Pierwszy raz udało mi się dosięgnąć – czy to ja rosnę, czy może te drzwi są jakieś niższe? Nie wiem.
Przez okna stajni wpadły pierwsze promienie słońca. Dookoła unosił się kurz.
Wreszcie usłyszałam głos Megan. Nareszcie, bo już zaczynałam się martwić. Patrzyłam zniecierpliwiona, jak wchodziła do stajni, jak witała się ze wszystkimi. Podeszła i do mnie, pogładziła mnie po nosie. Później chwyciła za wiadro i nasypywała do każdego żłobu paszy.
Skubnęłam trochę. Wychyliłam łeb ponownie, aby zobaczyć, czy mama także je. Nareszcie ją zobaczyłam. Prychnęłam, kiedy ta spojrzała na mnie spod długiej, jasnej grzywy.
Wypuszczono nas na pastwisko. Jak cudownie jest galopować po pokrytej rosą trawie.
Wierzyłam, że ta wolność będzie trwać wiecznie.


I
2010-01-01 | 23:21:26
autor: in-my-heart | skomentuj (0)
Światło. Raziło mnie po oczach. Nie wiedziałam, co się dzieje. Przez chwilę się bałam, jednak kiedy zdałam sobie sprawę, że jest przy mnie mama, strach ustąpił ciekawości. Patrzyłam na zarys dużej, białej plamy leżącej tuż obok mnie. Trąciła mnie lekko łbem zachęcając do wstania. Wyciągnęłam więc jedną nogę, potem drugą. Chciałam przyjrzeć się im uważnie, jednak wszystko było rozmyte. Pierwsza próba wstania. Straciłam równowagę i upadłam na miękkie siano. Wtedy zauważyłam stojące wokół nas postacie. Jedna z nich starała się mnie podtrzymać, kiedy wstawałam. Dzięki niej uniosłam się na nogach i świat stał się dla mnie o wiele większy. Kiedy tylko udało mi się wykonać pierwszy chwiejny krok, usłyszałam oklaski. Położyłam po sobie uszy i cofnęłam się w głąb stajni. Byle jak najbliżej mamy. Wtedy hałas ustał. Porozumiewali się między sobą, a w ich głosach wyczułam politowanie. 
Byłam głodna.
Głód zaspokoiłam dopiero wtedy, kiedy przestali mnie oglądać. Gdy zdałam sobie sprawę, że zostałyśmy w stajni same, ułożyłam głowę na sianie i zasnęłam.